Book Appointment Now

Gronkowiec złocisty a AZS – Gdy zmiany skórne ulegają zakażeniu
- On
- InDermatolog, Profilaktyka
Atopowe zapalenie skóry (AZS) wiąże się nie tylko z suchością, świądem i stanem zapalnym. U osób z AZS częściej dochodzi również do zaburzeń mikrobiomu skóry, a jednym z najczęściej wykrywanych mikroorganizmów jest Staphylococcus aureus, czyli gronkowiec złocisty.
Nie oznacza to jednak, że każda osoba z AZS ma zakażenie gronkowcem. Bakteria może być obecna na skórze bez wywoływania infekcji. Problem pojawia się wtedy, gdy dochodzi do nadmiernej kolonizacji i rozwoju wtórnego zakażenia bakteryjnego.
Jak rozpoznać, że zaostrzenie AZS może być zakażone? Czy żółte strupy zawsze oznaczają gronkowca? I kiedy rzeczywiście potrzebny jest antybiotyk?
Dlaczego osoby z AZS są bardziej podatne na zakażenia skóry?
Jedną z podstawowych funkcji skóry jest ochrona organizmu przed środowiskiem zewnętrznym. W AZS bariera naskórkowa jest osłabiona.
Skóra łatwiej traci wodę, jest bardziej sucha i podatna na mikrouszkodzenia. Dodatkowo intensywny świąd prowadzi do częstego drapania, które może powodować drobne otarcia i pęknięcia.
W efekcie mikroorganizmy znajdujące się na powierzchni skóry mają łatwiejszy dostęp do uszkodzonego naskórka.
Do tego dochodzą zaburzenia mikrobiomu. W skórze objętej AZS częściej obserwuje się obecność Staphylococcus aureus, szczególnie w okresach zaostrzenia choroby.
Może powstać błędne koło:
uszkodzona bariera → łatwiejsza kolonizacja skóry → nasilenie stanu zapalnego → większy świąd → drapanie → dalsze uszkodzenie bariery.
Gronkowiec złocisty na skórze – czy to zawsze zakażenie?
Nie.
To jedno z najważniejszych rozróżnień w przypadku AZS.
Kolonizacja oznacza obecność bakterii na skórze bez objawów klinicznego zakażenia. Osoby z AZS często mogą mieć na skórze Staphylococcus aureus, nawet jeśli nie występują u nich objawy infekcji.
Zakażenie oznacza natomiast, że bakterie uczestniczą w procesie chorobowym i pojawiają się objawy sugerujące infekcję.
Dlatego samo wykrycie gronkowca w wymazie nie jest równoznaczne z koniecznością leczenia antybiotykiem.
Co więcej, rutynowe pobieranie wymazu przy każdym zaostrzeniu AZS nie jest zalecane. Skóra osób z wypryskiem często jest skolonizowana przez bakterie, więc dodatni wynik może wystąpić również wtedy, gdy nie ma klinicznego zakażenia.
Jak wygląda zakażone AZS?
Wtórne zakażenie bakteryjne może zmieniać wygląd typowych zmian atopowych.
Objawami, które mogą sugerować zakażenie, są między innymi:
- sączenie się zmian,
- krosty,
- żółtawe lub miodowożółte strupy,
- szybko pogarszający się stan skóry,
- brak poprawy mimo prawidłowego leczenia zaostrzenia,
- nasilona bolesność,
- niekiedy gorączka lub złe samopoczucie.
Warto jednak pamiętać, że sączenie i strupy nie zawsze oznaczają zakażenie bakteryjne. Mogą występować również podczas samego zaostrzenia egzemy. Dlatego o konieczności zastosowania antybiotyku nie powinien decydować wyłącznie wygląd skóry.
Żółte strupy – czy to na pewno gronkowiec?
Nie.
Żółte lub miodowe strupy mogą pojawić się przy zakażeniu bakteryjnym, ale na ich podstawie nie można stwierdzić, że przyczyną jest konkretnie Staphylococcus aureus.
W zakażeniach skóry mogą uczestniczyć również inne bakterie, między innymi Streptococcus pyogenes.
Dlatego określenie „to na pewno gronkowiec” wyłącznie na podstawie wyglądu zmian byłoby zbyt dużym uproszczeniem.
Co dzieje się, gdy AZS zostanie zakażone?
Zakażenie może dodatkowo nasilać stan zapalny skóry.
Pacjent może zauważyć, że zmiany, które wcześniej były przede wszystkim suche i swędzące, stają się bardziej wilgotne, bolesne lub pokryte strupami. Mogą również szybko się rozszerzać.
Jeżeli infekcja obejmuje większy obszar, może pojawić się gorączka, osłabienie lub inne objawy ogólne.
W takiej sytuacji potrzebna jest szybka konsultacja lekarska.
Kiedy potrzebny jest antybiotyk?
To bardzo ważne: nie każde zakażenie lub podejrzenie zakażenia AZS wymaga antybiotyku.
W przypadku osoby, która nie ma objawów ogólnych, decyzja o zastosowaniu antybiotyku zależy od rozległości i nasilenia zmian oraz obrazu klinicznego. Wytyczne podkreślają, że w wielu przypadkach najważniejsze pozostaje prawidłowe leczenie samego zaostrzenia AZS, a rutynowe stosowanie antybiotyków nie przynosi istotnej dodatkowej korzyści.
Antybiotyk może być potrzebny szczególnie wtedy, gdy zakażenie jest:
- rozległe,
- nasilone,
- szybko się pogarsza,
- związane z objawami ogólnymi,
- powikłane zapaleniem skóry i tkanki podskórnej,
- lub gdy lekarz uzna, że ryzyko powikłań jest istotne.
Przy cięższym zakażeniu lub złym stanie ogólnym częściej konieczne jest leczenie ogólne.
Dlaczego nie warto stosować antybiotyku „na wszelki wypadek”?
Antybiotyk działa na bakterie, ale nie leczy samego AZS.
Jeżeli głównym problemem jest aktywny stan zapalny bez zakażenia, antybiotyk nie rozwiąże przyczyny objawów.
Niepotrzebne lub zbyt częste stosowanie antybiotyków zwiększa natomiast ryzyko działań niepożądanych oraz rozwoju antybiotykooporności.
Dlatego nawet przy sączących zmianach nie należy samodzielnie rozpoczynać antybiotyku pozostałego po wcześniejszej infekcji.
Czy przy zakażonym AZS można stosować steryd miejscowy?
Tak – zakażenie nie oznacza automatycznie konieczności odstawienia leczenia przeciwzapalnego.
Jeżeli występuje zaostrzenie AZS, jego prawidłowe leczenie pozostaje ważne również wtedy, gdy doszło do wtórnego zakażenia. Wytyczne podkreślają potrzebę kontynuowania odpowiednio dobranego leczenia miejscowego, w tym emolientów i miejscowych glikokortykosteroidów, zależnie od sytuacji klinicznej.
W praktyce oznacza to, że leczenie powinno obejmować zarówno kontrolę stanu zapalnego, jak i zakażenia, jeśli rzeczywiście występuje.
Czy trzeba zrobić wymaz ze skóry?
Nie przy każdym zaostrzeniu.
Na początku, przy typowym obrazie i bez szczególnych czynników ryzyka, wymaz nie jest rutynowo potrzebny. Wynika to między innymi z faktu, że Staphylococcus aureus często występuje na skórze osób z AZS również bez klinicznego zakażenia.
Wymaz może być natomiast przydatny, gdy:
- zakażenie nie poprawia się zgodnie z oczekiwaniami,
- objawy szybko się pogarszają,
- infekcje często nawracają,
- wcześniejsze leczenie antybiotykiem było nieskuteczne,
- istnieje podejrzenie bakterii opornych na stosowane leczenie.
W przypadku nawracających zakażeń lekarz może rozważyć również dodatkową diagnostykę i postępowanie ukierunkowane na ograniczenie kolonizacji.
Czy gronkowiec może być przyczyną każdego zaostrzenia AZS?
Nie.
AZS jest przewlekłą chorobą zapalną, a jej zaostrzenia mogą być związane z wieloma czynnikami. Sama obecność gronkowca na skórze nie oznacza, że bakteria jest przyczyną każdego pogorszenia.
To szczególnie ważne, ponieważ próba leczenia każdego zaostrzenia antybiotykiem może prowadzić do niepotrzebnego stosowania leków.
Jeżeli skóra staje się bardziej czerwona i swędząca, ale nie pojawiają się objawy sugerujące infekcję, przyczyną może być po prostu zaostrzenie AZS wymagające odpowiedniego leczenia przeciwzapalnego.
A jeśli zmiany są bardzo bolesne i szybko się pogarszają?
W takiej sytuacji nie należy zwlekać z konsultacją.
Szybko szerzące się zaczerwienienie, nasilony ból, obrzęk, gorączka lub wyraźne pogorszenie samopoczucia mogą wskazywać na poważniejsze zakażenie, np. zapalenie skóry i tkanki podskórnej (cellulitis).
W przypadku objawów sugerujących ciężkie zakażenie lub sepsę konieczna jest pilna pomoc medyczna.
Nie każde sączące AZS wymaga antybiotyku
Gronkowiec złocisty rzeczywiście często występuje na skórze osób z atopowym zapaleniem skóry, ale jego obecność nie jest równoznaczna z zakażeniem.
Najważniejsze jest rozróżnienie kolonizacji od rzeczywistej infekcji. Żółte strupy, sączenie, krosty, szybko pogarszające się zmiany czy objawy ogólne mogą wskazywać na wtórne zakażenie, ale zawsze należy oceniać je w kontekście całego obrazu klinicznego.
Jeżeli infekcja rzeczywiście występuje, lekarz dobiera leczenie do jej nasilenia i rozległości. Antybiotyk nie zastępuje natomiast leczenia samego AZS – równie ważne pozostaje opanowanie stanu zapalnego i odbudowa bariery naskórkowej.



