Mezoterapia i osocze (PRP) w łysieniu plackowatym – Działa czy szkodzi?

Mezoterapia igłowa i osocze bogatopłytkowe (PRP) są często przedstawiane jako nowoczesne metody wspierające wzrost włosów. Zabiegi te cieszą się dużą popularnością w gabinetach trychologicznych, również wśród osób zmagających się z łysieniem plackowatym.

Warto jednak rozdzielić popularność zabiegu od jakości dowodów naukowych. Czy PRP rzeczywiście działa na łysienie plackowate? Czy samo nakłuwanie skóry może pogorszyć chorobę? I czy jest to leczenie, które powinno zastępować terapię dermatologiczną?

Łysienie plackowate to nie tylko problem z odżywieniem włosów

Łysienie plackowate jest chorobą autoimmunologiczną. Układ odpornościowy atakuje mieszki włosowe, powodując nagłe wypadanie włosów.

To ważne, ponieważ mechanizm choroby różni się od typowego wypadania włosów związanego na przykład z niedoborami składników odżywczych.

Dlatego zabieg mający poprawić ukrwienie skóry głowy lub dostarczyć do niej określone substancje niekoniecznie oddziałuje na główną przyczynę choroby.

W leczeniu łysienia plackowatego istotne jest przede wszystkim opanowanie procesu zapalnego i autoimmunologicznego, a dobór terapii zależy od rozległości i przebiegu choroby.

Czym jest mezoterapia igłowa?

Mezoterapia polega na wykonywaniu licznych nakłuć skóry i podawaniu do jej powierzchownych warstw różnych substancji. W zależności od gabinetu mogą to być między innymi preparaty zawierające witaminy, aminokwasy, kwas hialuronowy czy inne składniki.

Problem polega na tym, że „mezoterapia na włosy” nie jest jedną, konkretną terapią łysienia plackowatego. Skład preparatu, technika wykonywania zabiegu i liczba sesji mogą się znacząco różnić.

Samo nakłuwanie skóry nie oznacza więc, że leczenie wpływa na mechanizm autoimmunologiczny odpowiedzialny za łysienie plackowate.

Osocze bogatopłytkowe PRP – na czym polega zabieg?

PRP (platelet-rich plasma), czyli osocze bogatopłytkowe, przygotowuje się z własnej krwi pacjenta.

Po pobraniu krew jest odpowiednio przygotowywana, a następnie uzyskane osocze zawierające zwiększoną koncentrację płytek krwi podaje się w obszary objęte utratą włosów.

Płytki krwi uwalniają różne czynniki wzrostu, dlatego pojawiła się hipoteza, że PRP może wspierać aktywność mieszków włosowych.

To mechanistyczne uzasadnienie jest interesujące, ale nie oznacza automatycznie, że PRP jest skutecznym leczeniem łysienia plackowatego.

Czy PRP działa na łysienie plackowate?

Badania nad PRP przyniosły mieszane wyniki.

Część niewielkich badań wykazała poprawę odrostu włosów po zastosowaniu osocza bogatopłytkowego. Inne nie wykazały istotnej przewagi nad placebo lub standardowymi metodami leczenia.

W metaanalizie randomizowanych badań klinicznych porównujących PRP z triamcynolonem, czyli kortykosteroidem stosowanym miejscowo w ogniskach łysienia plackowatego, nie wykazano istotnej statystycznie różnicy w zmianie nasilenia choroby. Jednocześnie badania były dość zróżnicowane, dlatego trudno wyciągnąć z nich jednoznaczny wniosek.

Nowsze wytyczne również podkreślają, że dowody dotyczące PRP są niewystarczające, aby jednoznacznie zalecić tę metodę jako standardowe leczenie łysienia plackowatego.

Czy mezoterapia może pogorszyć łysienie plackowate?

To pytanie pojawia się często, ale odpowiedź wymaga pewnego rozróżnienia.

Nie ma dobrych dowodów na to, że samo kontrolowane nakłuwanie skóry powoduje rozsiew łysienia plackowatego lub automatycznie pogarsza chorobę.

Nie oznacza to jednak, że każdy zabieg wykonywany na skórze głowy jest obojętny.

Nakłuwanie może powodować miejscowy stan zapalny, ból, obrzęk czy podrażnienie. Nieprawidłowo wykonany zabieg może również prowadzić do infekcji lub innych powikłań.

Dlatego problemem nie jest samo hasło „nakłuwanie skóry = pogorszenie łysienia”, ale przede wszystkim brak pewności, czy konkretny zabieg przyniesie pacjentowi korzyść i czy został prawidłowo dobrany do rodzaju choroby.

PRP a leczenie sterydami – to nie jest to samo

W przypadku ograniczonego łysienia plackowatego jednym ze standardowych sposobów leczenia są miejscowe iniekcje kortykosteroidu, najczęściej triamcynolonu.

Lek podaje się bezpośrednio w obręb ognisk choroby, aby ograniczyć miejscową reakcję zapalną.

PRP działa zupełnie inaczej. Nie jest lekiem immunosupresyjnym i nie zastępuje działania kortykosteroidu.

Dlatego określenie PRP jako „naturalnego zamiennika sterydów” może być mylące. To dwie różne metody, o innym mechanizmie działania i innym poziomie potwierdzenia skuteczności.

Czy drogie zabiegi trychologiczne są konieczne?

Cena zabiegu nie świadczy o jego skuteczności.

Jeżeli pacjent ma nowo powstałe ognisko łysienia plackowatego, najważniejsze jest ustalenie rozpoznania i ocena aktywności choroby. Dopiero wtedy można zdecydować, czy potrzebne jest leczenie, obserwacja czy dalsza diagnostyka.

Warto zachować ostrożność wobec obietnic takich jak:

  • „zatrzymanie łysienia po jednym zabiegu”,
  • „odbudowa mieszków włosowych”,
  • „wyleczenie przyczyny choroby”,
  • „naturalne zastąpienie sterydów”,
  • „stymulacja odporności skóry głowy”.

Łysienie plackowate jest chorobą o nieprzewidywalnym przebiegu, a spontaniczny odrost włosów również jest możliwy. Dlatego poprawa po wykonaniu zabiegu nie zawsze oznacza, że to właśnie zabieg był jej przyczyną.

A co z microneedlingiem?

Microneedling, czyli kontrolowane mikronakłuwanie skóry, również jest proponowany jako metoda wspomagająca leczenie łysienia.

Podobnie jak w przypadku PRP, istnieją pojedyncze badania sugerujące możliwą korzyść, ale dowody nie są wystarczające, aby traktować mikronakłuwanie jako standardową terapię łysienia plackowatego.

Nie należy też utożsamiać go z medycznie uzasadnionymi iniekcjami kortykosteroidu. W przypadku zastrzyków sterydowych substancja lecznicza jest podawana bezpośrednio do zmienionej chorobowo skóry, natomiast microneedling wykorzystuje przede wszystkim mechaniczne mikrourazy.

Czy PRP można stosować u dzieci?

W przypadku dzieci i nastolatków ostrożność powinna być jeszcze większa.

Aktualne europejskie wytyczne dotyczące łysienia plackowatego nie zalecają oferowania PRP dzieciom i młodzieży z tą chorobą. Wynika to przede wszystkim z niewystarczających danych dotyczących skuteczności i bezpieczeństwa w tej grupie.

Dlatego u dziecka z łysieniem plackowatym szczególnie ważna jest konsultacja dermatologiczna i leczenie dostosowane do wieku, zamiast rozpoczynania serii zabiegów kosmetyczno-trychologicznych.

Jak podejść do PRP, jeśli pacjent mimo wszystko rozważa zabieg?

Jeżeli ktoś rozważa PRP w łysieniu plackowatym, warto najpierw odpowiedzieć sobie na kilka pytań:

Czy rozpoznanie zostało potwierdzone przez dermatologa?
Łysienie plackowate może przypominać inne choroby skóry głowy, które wymagają zupełnie innego leczenia.

Jak rozległa jest choroba i czy jest aktywna?
Innego postępowania wymaga pojedyncze, stabilne ognisko, a innego szybko postępujące lub rozległe łysienie.

Czy PRP ma być leczeniem podstawowym czy dodatkowym?
Nie powinno zastępować skutecznego leczenia tylko dlatego, że jest przedstawiane jako metoda „naturalna”.

Czy lekarz wyjaśnił, jakie są realne szanse na poprawę?
W przypadku PRP nie można obiecywać pewnego odrostu włosów.

Najważniejszy wniosek

PRP i mezoterapia nie są obecnie standardowym, jednoznacznie potwierdzonym leczeniem łysienia plackowatego.

Nie można powiedzieć, że każde nakłuwanie skóry głowy pogarsza chorobę. Jednocześnie nie ma wystarczających dowodów, aby traktować PRP czy klasyczną mezoterapię jako skuteczną metodę zastępującą leczenie dermatologiczne.

Najważniejsze jest więc nie samo wykonanie zabiegu, ale prawidłowe rozpoznanie choroby i dobranie terapii do jej rozległości, aktywności oraz wieku pacjenta.

Jeżeli na głowie pojawiło się nagle okrągłe, gładkie ognisko pozbawione włosów, zamiast od razu rozpoczynać serię zabiegów trychologicznych, warto najpierw skonsultować zmianę z dermatologiem.