Book Appointment Now

Suplementacja w stwardnieniu rozsianym – Co mówi nauka?
- On
- InNeurolog, Profilaktyka
Witamina D, witaminy z grupy B, kwasy omega-3, magnez, antyoksydanty czy różnego rodzaju preparaty „na mózg” często pojawiają się wśród suplementów polecanych osobom ze stwardnieniem rozsianym. Problem w tym, że nie każdy suplement, który wspiera organizm, wpływa również na przebieg SM.
Czy istnieje więc skuteczna suplementacja w stwardnieniu rozsianym? Tak – przede wszystkim wtedy, gdy pozwala uzupełnić rzeczywisty niedobór składnika odżywczego. Nie ma natomiast obecnie suplementu, który można uznać za zamiennik leczenia modyfikującego przebieg SM.
Czy suplementy mogą zahamować stwardnienie rozsiane?
To najważniejsze rozróżnienie.
Niektóre składniki odżywcze mogą mieć korzystny wpływ na ogólny stan zdrowia, układ nerwowy czy metabolizm. Nie oznacza to jednak, że zatrzymują proces zapalny odpowiedzialny za SM.
Aktualne zalecenia NICE nie rekomendują witaminy D wyłącznie w celu leczenia SM ani kwasów omega-3 lub omega-6 jako terapii wpływającej na częstość rzutów czy progresję choroby.
Suplementy mogą więc uzupełniać leczenie, ale nie powinny go zastępować. Szczególnie ważne jest, aby nie odstawiać samodzielnie leków modyfikujących przebieg SM na rzecz preparatów dostępnych bez recepty.
Witamina D – ważna, ale nie jest lekiem na SM
Witamina D jest jednym z najczęściej omawianych suplementów w kontekście stwardnienia rozsianego. Jej niedobór jest częsty w populacji i może mieć znaczenie m.in. dla zdrowia kości i prawidłowego funkcjonowania organizmu.
Jednocześnie nie ma wystarczających dowodów, aby traktować wysokie dawki witaminy D jako samodzielne leczenie SM. NICE zaleca, aby nie stosować witaminy D wyłącznie w celu leczenia stwardnienia rozsianego.
Jeżeli u osoby z SM występuje niedobór lub niewystarczające stężenie witaminy D, lekarz może zalecić suplementację odpowiednią do wyniku i sytuacji pacjenta. Nie oznacza to jednak, że im większa dawka, tym lepszy efekt.
Witaminy z grupy B – kiedy mają sens?
Witaminy z grupy B uczestniczą m.in. w prawidłowym funkcjonowaniu układu nerwowego. Szczególne znaczenie ma witamina B12, ponieważ jej niedobór może powodować objawy neurologiczne, w tym zaburzenia czucia czy osłabienie.
U osoby z SM niedobór B12 warto więc rozpoznać i uzupełnić. Jest to jednak leczenie niedoboru, a nie terapia stwardnienia rozsianego.
Podobnie wygląda sytuacja z innymi witaminami z grupy B. Nie ma podstaw, aby przyjmować bardzo wysokie dawki całego kompleksu B „na wszelki wypadek”. Nadmiar niektórych witamin również może być szkodliwy. Przykładem jest witamina B6, której przewlekłe przyjmowanie w zbyt dużych dawkach może prowadzić do neuropatii.
Kwasy omega-3 – zdrowe, ale czy pomagają na SM?
Kwasy omega-3, przede wszystkim EPA i DHA, mają dobrze udokumentowane znaczenie dla ogólnego zdrowia i mogą być elementem prawidłowej diety.
W przypadku SM sytuacja jest bardziej skomplikowana. Badania nad suplementacją omega-3 przyniosły mieszane wyniki. W jednym z randomizowanych badań nie wykazano wpływu omega-3 na aktywność choroby ocenianą w rezonansie, częstość rzutów ani progresję niepełnosprawności.
Przeglądy badań również nie potwierdziły jednoznacznie, że suplementacja omega-3 zmniejsza częstość rzutów lub hamuje postęp SM.
Dlatego omega-3 można traktować jako element zdrowej diety lub suplementację z określonego wskazania, ale nie jako lek na SM.
Dobrym źródłem omega-3 są tłuste ryby morskie. Suplement nie zawsze jest konieczny, jeśli dieta dostarcza odpowiedniej ilości tych kwasów.
Antyoksydanty – czy chronią mózg przed SM?
Stres oksydacyjny jest jednym z procesów badanych w kontekście stwardnienia rozsianego, dlatego zainteresowanie wzbudzają m.in. witaminy C i E, kwas alfa-liponowy, koenzym Q10 czy inne substancje o właściwościach antyoksydacyjnych.
Problem polega na tym, że wyniki badań nad ich zastosowaniem w SM nie pozwalają obecnie uznać ich za skuteczne leczenie choroby. W przeglądzie Cochrane dotyczącym interwencji żywieniowych dowody dotyczące suplementów antyoksydacyjnych były niewystarczające, aby potwierdzić ich wpływ na rzuty lub progresję niepełnosprawności.
Nie oznacza to, że antyoksydanty są niepotrzebne. Najlepiej dostarczać ich przede wszystkim z różnorodnej diety zawierającej warzywa, owoce, produkty pełnoziarniste, orzechy, nasiona i inne produkty roślinne.
Co z innymi suplementami?
W internecie można znaleźć długie listy preparatów reklamowanych jako „wsparcie dla osób z SM”. Wśród nich pojawiają się m.in. biotyna, kurkumina, koenzym Q10, probiotyki, L-karnityna czy różnego rodzaju ekstrakty roślinne.
Część z tych substancji była badana w niewielkich badaniach klinicznych. Problemem jest jednak mała liczba uczestników, różne dawki i preparaty oraz brak wystarczającej liczby badań, które potwierdzałyby ich skuteczność. Przegląd 37 randomizowanych badań dotyczących nutraceutyków w SM wskazywał na obiecujące wyniki dla niektórych substancji, ale jednocześnie podkreślał, że większość badań była mała i wymagała potwierdzenia w kolejnych badaniach.
Dlatego „naturalny” czy „antyoksydacyjny” nie oznacza automatycznie „skuteczny w leczeniu SM”.
Kiedy suplementacja może być naprawdę potrzebna?
Największy sens ma wtedy, gdy odpowiada na konkretną potrzebę organizmu.
Lekarz może zalecić suplementację m.in. w przypadku:
- potwierdzonego niedoboru witaminy D,
- niedoboru witaminy B12,
- niedoborów wynikających z nieprawidłowej lub bardzo restrykcyjnej diety,
- zwiększonego zapotrzebowania w określonych sytuacjach zdrowotnych.
Warto też pamiętać, że niektóre objawy przypisywane SM mogą mieć inne przyczyny. Przykładowo niedobór B12 może powodować objawy neurologiczne, dlatego jego wykluczenie może być istotnym elementem diagnostyki.
Czy można łączyć suplementy z lekami na SM?
Nie należy zakładać, że suplementy są całkowicie obojętne tylko dlatego, że są dostępne bez recepty.
Niektóre preparaty mogą wpływać na metabolizm leków, zwiększać ryzyko działań niepożądanych albo dostarczać bardzo wysokich dawek określonych substancji. Dotyczy to szczególnie wieloskładnikowych preparatów i produktów o niejasnym składzie.
Przed rozpoczęciem suplementacji warto więc powiedzieć neurologowi lub farmaceucie, co dokładnie i w jakiej dawce planujemy przyjmować.
Co naprawdę ma największe znaczenie w SM?
Suplementacja może być elementem dbania o zdrowie, ale nie powinna przesłaniać metod, które mają znacznie większe znaczenie dla kontroli choroby.
W przypadku stwardnienia rozsianego kluczowe pozostają:
- odpowiednio dobrane leczenie modyfikujące przebieg choroby,
- regularne kontrole neurologiczne,
- aktywność fizyczna dostosowana do możliwości,
- odpowiednia dieta,
- sen i regeneracja,
- leczenie innych chorób i niedoborów,
- rehabilitacja, jeśli jest potrzebna.
Suplement nie zastąpi terapii, która została dobrana w celu ograniczenia aktywności SM.
Suplementacja w SM – co warto zapamiętać?
Nie ma obecnie suplementu, o którym można powiedzieć, że hamuje postęp stwardnienia rozsianego i powinien być stosowany przez każdą osobę z SM.
Najbardziej uzasadnione jest uzupełnianie potwierdzonych niedoborów, szczególnie gdy mogą one wpływać na ogólny stan zdrowia lub powodować objawy przypominające część dolegliwości związanych z SM. Witamina D, witaminy z grupy B czy omega-3 mogą być potrzebne w określonych sytuacjach, ale ich stosowanie powinno wynikać z indywidualnych potrzeb, a nie z przekonania, że większa dawka oznacza lepszą ochronę układu nerwowego.
Najważniejsze jest natomiast, aby suplementacja była uzupełnieniem leczenia stwardnienia rozsianego, a nie jego zamiennikiem.



