Book Appointment Now

Bariera naskórkowa i mikrobiom w AZS – Dlaczego skóra przecieka?
- On
- InDermatolog, Profilaktyka
Skóra osoby z atopowym zapaleniem skóry (AZS) nie jest po prostu „bardziej sucha”. Jednym z podstawowych problemów w tej chorobie jest zaburzenie bariery naskórkowej, przez które skóra łatwiej traci wodę i staje się bardziej podatna na działanie czynników drażniących.
Można porównać ją do muru, w którym cegły nadal są na swoim miejscu, ale zaprawa między nimi przestała dobrze spełniać swoją funkcję. Przez powstałe „nieszczelności” woda szybciej ucieka na zewnątrz, a substancje drażniące i alergeny łatwiej oddziałują na skórę.
Do tego dochodzą zmiany w mikrobiomie skóry, czyli społeczności mikroorganizmów naturalnie występujących na jej powierzchni. Wszystkie te elementy wzajemnie na siebie wpływają i mogą napędzać stan zapalny charakterystyczny dla AZS.
Czym właściwie jest bariera naskórkowa?
Najbardziej zewnętrzną warstwą naskórka jest warstwa rogowa. Choć jest niezwykle cienka, pełni funkcję bardzo skutecznej osłony.
Jej zadaniem jest przede wszystkim:
- ograniczanie utraty wody,
- ochrona przed czynnikami drażniącymi,
- utrudnianie przenikania alergenów,
- ochrona przed drobnoustrojami,
- utrzymywanie odpowiedniego środowiska na powierzchni skóry.
Warstwę rogową często porównuje się do muru z cegieł i zaprawy.
„Cegłami” są komórki warstwy rogowej – korneocyty. Otaczająca je „zaprawa” składa się natomiast z lipidów, przede wszystkim ceramidów, cholesterolu i wolnych kwasów tłuszczowych.
Jeżeli struktura ta działa prawidłowo, woda pozostaje w skórze, a wiele czynników ze środowiska ma utrudnione przenikanie w jej głąb.
W AZS ten mechanizm jest zaburzony.
Dlaczego skóra z AZS tak szybko traci wodę?
Jedną z charakterystycznych cech skóry atopowej jest zwiększona przeznaskórkowa utrata wody, określana skrótem TEWL – transepidermal water loss.
Bariera naskórkowa nie zatrzymuje wody tak skutecznie jak zdrowa skóra. W efekcie staje się ona:
- sucha,
- szorstka,
- napięta,
- bardziej podatna na pękanie,
- wrażliwa na czynniki zewnętrzne.
Dlatego pacjent z AZS może odczuwać suchość również wtedy, gdy w danym momencie nie ma bardzo nasilonych zmian zapalnych.
To także jeden z powodów, dla których pielęgnacja skóry powinna być kontynuowana pomiędzy zaostrzeniami, a nie tylko wtedy, gdy pojawi się zaczerwienienie i świąd.
Filagryna – ważne białko bariery skóry
W rozmowie o barierze naskórkowej w AZS często pojawia się filagryna.
Jest to białko odgrywające istotną rolę w prawidłowym dojrzewaniu komórek naskórka i utrzymywaniu jego funkcji ochronnej. Produkty rozpadu filagryny uczestniczą również w tworzeniu naturalnego czynnika nawilżającego skóry – NMF (Natural Moisturizing Factor).
U części osób z AZS występują mutacje genu FLG, który odpowiada za produkcję filagryny. Mogą one zwiększać predyspozycję do rozwoju choroby i zaburzeń bariery naskórkowej.
Nie oznacza to jednak, że każdy pacjent z AZS ma mutację filagryny.
Funkcjonowanie bariery skóry może pogarszać również sam przewlekły stan zapalny. AZS jest więc wynikiem złożonej interakcji między barierą naskórkową, układem odpornościowym, czynnikami genetycznymi i środowiskiem.
Co ma mikrobiom do atopowego zapalenia skóry?
Na powierzchni zdrowej skóry żyją ogromne ilości bakterii, grzybów, wirusów i innych mikroorganizmów. Tworzą one mikrobiom skóry.
Samo występowanie bakterii na skórze nie oznacza infekcji. Przeciwnie – prawidłowy i różnorodny mikrobiom jest elementem naturalnego ekosystemu skóry i pozostaje w ścisłej relacji z jej barierą oraz układem odpornościowym.
W AZS równowaga ta może zostać zaburzona.
Szczególne znaczenie ma Staphylococcus aureus, czyli gronkowiec złocisty. U osób z AZS bakteria ta znacznie częściej kolonizuje skórę, zwłaszcza podczas zaostrzeń.
Gronkowiec może dodatkowo nasilać stan zapalny i pogarszać funkcjonowanie bariery naskórkowej. Jednocześnie uszkodzona bariera stwarza korzystniejsze warunki do jego namnażania.
Powstaje więc kolejne błędne koło:
uszkodzona bariera → zmiana mikrobiomu → nasilenie zapalenia → dalsze uszkodzenie bariery.
Nie oznacza to jednak, że AZS jest infekcją bakteryjną ani że obecność gronkowca należy rutynowo leczyć antybiotykiem.
Czy trzeba „odbudować mikrobiom” probiotycznymi kosmetykami?
Hasło „odbudowy mikrobiomu” pojawia się coraz częściej na opakowaniach kosmetyków, ale warto podchodzić do niego ostrożnie.
Mikrobiom skóry jest niezwykle złożonym ekosystemem. Nie można sprowadzić jego odbudowy do zastosowania jednego kosmetyku z napisem „probiotic” czy „microbiome”.
Najważniejsze jest stworzenie skórze warunków sprzyjających odzyskaniu równowagi – przede wszystkim poprzez kontrolowanie stanu zapalnego, ograniczenie czynników drażniących i właściwą pielęgnację bariery naskórkowej.
Kosmetyki zawierające prebiotyki, postbiotyki lub składniki wpływające na mikrobiom są obecnie intensywnie badane, ale nie zastępują podstawowego leczenia AZS.
Jak emolienty pomagają odbudować barierę hydrolipidową?
Emolienty są jednym z podstawowych elementów pielęgnacji skóry z AZS – niezależnie od tego, czy pacjent aktualnie przechodzi zaostrzenie.
Nie są zwykłym „balsamem do suchej skóry”.
W zależności od składu mogą:
- ograniczać utratę wody przez naskórek,
- zwiększać nawilżenie warstwy rogowej,
- wygładzać i zmiękczać skórę,
- uzupełniać część lipidów,
- wspierać funkcję bariery naskórkowej,
- zmniejszać uczucie suchości i napięcia,
- wspomagać ograniczanie świądu wynikającego z przesuszenia.
Regularne stosowanie emolientów jest ważnym elementem podstawowego leczenia AZS i może pomagać w ograniczaniu zaostrzeń.
Ceramidy, humektanty i substancje okluzyjne – czego szukać w emolientach?
Preparaty przeznaczone do pielęgnacji skóry atopowej mogą działać na kilka sposobów.
Ceramidy i inne lipidy pomagają uzupełniać składniki występujące naturalnie w barierze naskórkowej.
Humektanty, takie jak gliceryna, wiążą wodę i pomagają zwiększać nawodnienie warstwy rogowej.
Substancje okluzyjne, np. wazelina czy parafina, tworzą na powierzchni skóry warstwę ograniczającą odparowywanie wody.
Nie oznacza to jednak, że istnieje jeden idealny skład emolientu dla wszystkich osób z AZS. Preparat powinien być przede wszystkim dobrze tolerowany i na tyle komfortowy, aby pacjent rzeczywiście chciał stosować go regularnie.
Przy bardzo suchej skórze często lepiej sprawdzają się bogatsze kremy lub maści, natomiast lżejsze preparaty mogą być wygodniejsze w innych okolicach ciała lub podczas cieplejszych miesięcy.
Jak prawidłowo stosować emolient przy AZS?
Kluczowa jest regularność, a nie nakładanie bardzo dużej ilości preparatu raz na kilka dni.
Emolient warto stosować codziennie, również wtedy, gdy skóra wygląda dobrze. Szczególnie korzystne jest nakładanie go po kąpieli lub prysznicu, gdy skóra jest delikatnie osuszona, ale nie została jeszcze całkowicie wysuszona.
W praktyce warto pamiętać o kilku zasadach:
- wybierać krótkie kąpiele lub prysznice w letniej, a nie bardzo gorącej wodzie,
- stosować łagodne preparaty myjące odpowiednie dla skóry atopowej,
- nie pocierać skóry mocno ręcznikiem,
- po kąpieli delikatnie ją osuszyć,
- następnie nałożyć emolient,
- ponawiać aplikację w ciągu dnia, jeśli skóra ponownie staje się sucha.
Częstotliwość i rodzaj pielęgnacji należy dopasować do wieku, lokalizacji zmian i aktualnego stanu skóry.
Czego unikać przy uszkodzonej barierze skóry?
Skóra z AZS może reagować podrażnieniem na produkty, które zdrowa skóra toleruje bez problemu.
Problematyczne mogą być zwłaszcza:
- silnie perfumowane kosmetyki,
- agresywne detergenty,
- częste używanie silnie odtłuszczających preparatów myjących,
- bardzo gorące kąpiele,
- intensywne peelingi,
- mocne pocieranie skóry,
- częste eksperymentowanie z wieloma aktywnymi składnikami kosmetycznymi jednocześnie.
Nie ma jednak potrzeby tworzenia uniwersalnej listy zakazanych składników dla wszystkich pacjentów z AZS. Tolerancja kosmetyków jest indywidualna.
Jeżeli konkretny preparat regularnie powoduje pieczenie, zaczerwienienie lub nasilenie świądu, warto odstawić go i omówić pielęgnację z dermatologiem.
Czy sama odbudowa bariery wystarczy do leczenia AZS?
Nie zawsze.
To bardzo ważne, ponieważ popularne określenie „odbudowa bariery hydrolipidowej” może sugerować, że AZS jest wyłącznie problemem pielęgnacyjnym.
AZS jest przewlekłą chorobą zapalną.
Emolienty są podstawą pielęgnacji i wspomagają funkcjonowanie bariery skóry, ale podczas aktywnego zaostrzenia mogą być potrzebne również leki przeciwzapalne – np. miejscowe glikokortykosteroidy lub inhibitory kalcyneuryny.
Przy umiarkowanym i ciężkim AZS dermatolog może natomiast rozważyć fototerapię lub leczenie ogólne, w tym nowoczesne leki biologiczne i inhibitory JAK.
Samo nakładanie kolejnych kosmetyków na aktywnie zmienioną zapalnie skórę nie zawsze wystarczy do opanowania choroby.
Bariera skóry, odporność i mikrobiom tworzą jeden system
Współczesne spojrzenie na atopowe zapalenie skóry wykracza daleko poza stwierdzenie, że pacjent ma po prostu „bardzo suchą skórę”.
W AZS wzajemnie oddziałują na siebie zaburzenia bariery naskórkowej, przewlekły stan zapalny oraz zmiany mikrobiomu skóry. Osłabiona bariera zwiększa utratę wody i podatność skóry na czynniki zewnętrzne, a zapalenie dodatkowo pogarsza jej funkcjonowanie.
Dlatego prawidłowa pielęgnacja jest częścią leczenia, a nie jedynie dodatkiem kosmetycznym. Regularne stosowanie odpowiednio dobranych emolientów pomaga ograniczyć utratę wody i wspierać barierę naskórkową.
Jednocześnie warto pamiętać, że emolient nie zastępuje leczenia przeciwzapalnego, gdy choroba jest aktywna. Najlepsze efekty daje kompleksowe podejście: odpowiednia pielęgnacja, unikanie indywidualnych czynników drażniących oraz leczenie dobrane do nasilenia AZS.



